Życiorysy więźniarek obozu Ravensbrück
"Ocalały nie po to aby żyć, ale by dać świadectwo"

Wińska
Urszula (numer obozowy 7448) urodziła się 1902 roku w Dynowie
(obecnie woj. podkarpackie) jako Urszula Wandasiewicz. Nazwisko Wińska przyjęła
po mężu, rotmistrzu WP, odbywającym służbę w bocheńskim Baonie Taborów. Po
ukończeniu studiów polonistycznych na Uniwersytecie Jagiellońskim, przeniosła
się wraz z bratem Leonem do Bochni, gdzie podjęła pracę w Prywatnym Seminarium
Żeńskim im.Klementyny Hoffmanowej, a następnie - po jego likwidacji w 1932 roku
- w Prywatnym Gimnazjum Żeńskim im.Klementyny Hoffmanowej. Obie szkoły mieściły
się w budynku zajmowanym obecnie przez Zespół Szkół Budowlanych i Specjalny
Ośrodek Szkolno-Wychowawczy. W obu żeńskich szkołach wykładała język polski,
jednak horyzonty jej zainteresowań były o wiele szersze, czego wyrazem było
uzyskanie tytułu doktora filozofii UJ. Po ślubie państwo Wińscy zamieszkali przy
ul.Gołębiej, w budynku zajmowanym obecnie przez Urząd Skarbowy. Tam ich zastał
wybuch wojny.
Okupacyjne władze niemieckie zakazały działalności szkół średnich i radykalnie
ograniczyły zakres nauczania w szkołach powszechnych, co sporą grupę bocheńskiej
młodzieży postawiło wobec niewesołej perspektywy braku możliwości zdobycia
jakiegokolwiek wykształcenia i jednocześnie narażało na groźbę wywózki na roboty
do Niemiec, a jej nauczycielom groziło widmem ubóstwa i głodu.
Aby temu zapobiec choć w pewnym stopniu, dr Wińska wraz z dyrektorem liceum
prof. P.Galasem, podjęli starania o utworzenie dwuletniej Szkoły Handlowej (tzw.
Städtische Handelsschule). Zabiegi te ukończyły się sukcesem i 1 IX 1940 roku
nowa szkoła otworzyła swoje podwoje. Jej siedzibą został budynek opróżnionej
przez Niemców szkoły powszechnej im.Bł.Kingi, ale wobec ogromnej ciasnoty
(oprócz Szkoły Handlowej gnieździły się tam jeszcze cztery inne!) istniała
paląca konieczność znalezienia dodatkowych pomieszczeń. Z pomocą pospieszyła dr
Wińska, oddając uczniom do dyspozycji pokoje we własnym mieszkaniu. Możliwość
legalnego nauczania młodzieży stwarzała szanse na wplatanie w oficjalne programy
nauczania także treści surowo przez okupanta zakazanych. Głównie dotyczyło to
materiału z zakresu historii i literatury polskiej. Urszula Wińska podjęła to wyzwanie
i była jedną z osób najczynniej zaangażowanych w tajne nauczanie. Mało tego -
jej mieszkanie konspiratorzy spod znaku Związku Walki Zbrojnej (późniejsza AK)
wykorzystywali jako punkt kontaktowy do przechowywania "bibuły" i meldunków
wywiadowczych.
Wykrycie przez Niemców konspiracyjnej "meliny" stało się bezpośrednią przyczyną
aresztowania ofiarnej nauczycielki w sierpniu 1941 roku i wywiezienia jej do
stworzonego specjalnie dla kobiet obozu koncentracyjnego w Ravensbrück.
Przebywała w nim aż do wyzwolenia w 1945 roku. Straszna obozowa rzeczywistość -
sadystyczne znęcanie się strażników nad więźniarkami, przeprowadzanie na nich
licznych eksperymentów pseudomedycznych, wreszcie głód i choroby - była
wstrząsem dla więźniarki o numerze 7448 - jaki otrzymała Urszula Wińska - i
pozostawiły trwały ślad w jej pamięci. Niezgoda na wszechogarniające zło jedne
więźniarki pchała w zwątpienie i śmierć samobójczą, innym, niezłomnie wierzącym
w szczęśliwe zakończone obozowego koszmaru, dodawała sił do czynnego
podtrzymywania u współtowarzyszek niedoli ciągle tlącej się iskierki nadziei. Do
tej drugiej kategorii więźniarek zaliczała się niewątpliwie dr Wińska, czego
dowodem są jej wiersze, powstałe w kacecie.
Głęboka wiara w ocalenie była jedyną bronią osadzonych w obozie kobiet. Warto
zaznaczyć, że z ponad 132 tys. kobiet, wywiezionych do Ravensbrück i jego
licznych podobozów z różnych krajów europejskich, nie przeżyło ponad 90 tysięcy!
Urszula Wińska doczekała momentu, gdy 1 maja 1945 roku bramy obozu sforsowały
nacierające wojska radzieckie. Nie wróciła jednak do Bochni. Wybrała Sopot, w
którym mieszka do dzisiaj. Rzuciła się w wir pracy.
Obozowe wspomnienia i ból po stracie męża (zaginął podczas wojny) zagłuszała
zatraceniem się w pracy dla młodzieży. Nauczała wiele pokoleń absolwentów
gdańskich szkół zawodowych, następnie została kierownikiem Zakładu Metodyki
Języka Polskiego na Uniwersytecie Gdańskim. Jest autorką m.in. książki "Więzi".
Ale największe znaczenie ma dla niej inna pozycja: "Zwyciężyły wartości",
poświęcona wspomnieniom obozowym z Ravensbrück. Wspomnieniom własnym, a także
158 innych kobiet, którym dane było wstąpić za życia w odstępy piekielne. 28
listopada 1998 roku za swą niepodległościową działalność, jako nauczycielki
tajnych kompletów, została odznaczona Krzyżem Komandorskim Orderu Polonia
Restituta.
Dzisiaj sędziwa Jubilatka z powodów zdrowotnych nie opuszcza już mieszkania, ale
nadal prowadzi ożywioną korespondencję z towarzyszkami niedoli, zrzeszonymi w
Stowarzyszeniu Byłych Więźniarek Obozu w Ravensbrück oraz z, niestety coraz
mniej licznymi, bocheńskimi wychowankami. Jedna z nich p.Maria Pukłowa
przekazała mi wiele cennych uwag, bez których niemożliwym byłoby powstanie
niniejszego artykułu, za co publicznie serdecznie Jej dziękuję. Powszechnie
uważa się doc. Wińską za najstarszą z żyjących członkiń antyhitlerowskiej
konspiracji na ziemiach polskich. Urszula Wińska zmarła 1 grudnia 2003 roku. Pochowana została na
cmentarzu komunalnym w Sopocie w grobowcu rodzinnym.
*autorem życiorysu jest pan Ireneusz Sobas
Dembowska Henryka z domu Sokołowska numer obozowy (...).
Urodziła się 22 kwietnia 1893 roku w Brzeźciach nad Pilicą. Nauczycielka
historii w szkole. Aresztowana została za udział w ZWZ w Warszawie dnia 15
maja 1941 roku. Przebywała w więzieniu na Pawiaku. Do obozu w Ravensbrück
przybyła 23 września 1941 roku z lubelsko-warszawskiego transportu (Sondertransport-transport
więźniów z wyrokami kary śmierci). Rozstrzelana została w obozie 25
września 1942 roku.
Dembowska
Małgorzata numer obozowy (...). Urodziła się 26 lutego
1922 roku w Warszawie. Tu zdała maturę. Aresztowana razem z matką za działalność
w ZWZ w Warszawie. Do obozu w Ravensbrück przybyła 23 września 1941 roku z
lubelsko-warszawskiego transportu (Sondertransport-transport więźniów z wyrokami
kary śmierci). Rozstrzelana została w obozie 25 września 1942 roku.
Kiedrzyńska Wanda z domu Puzinowska
numer obozowy (11402). Urodziła się w w 1901 roku. Przed wojną mieszkała w Warszawie. Z wykształcenia
historyk, pracowała w Wojskowym Biurze Historycznym. Gdy wybuchła II wojna
światowa aktywnie uczestniczyła w ruchu oporu. Aresztowana została wraz z mężem
i osadzona w więzieniu na Pawiaku. Mąż był oficerem wojska polskiego i zginął w
KL Auschwitz.
Wywieziona została do obozu koncentracyjnego w Ravensbrück 30 maja 1942 roku.
W obozie brała udział w organizowaniu pogadanek dyskusyjnych
ideowo-politycznych. Dotyczyły one przyszłości wolnej Polski i konieczności
przeprowadzenia reform społecznych. Po wojnie pracowała w Instytucie Historii
Polskiej Akademii Nauk. Razem z Olgą Dickman założyła Klub Ravensbrück i była jego pierwsza przewodniczącą. Przez
wiele lat prowadziła tam bardzo cenną działalność, organizując pomoc dla
więźniarek, spotkania i uroczystości rocznicowe. Była przedstawicielką
środowiska polskich więźniarek w Międzynarodowym Komitecie Więźniarek
Ravensbrück. Reprezentowała Polki na konferencjach i zjazdach.
Po wojnie zajęła się gromadzeniem materiału dokumentacyjnego o rożnych aspektach
życia w obozie: ciężkiej niewolniczej pracy, działalności konspiracyjnej i
kulturalnej więźniarek. Zgromadziła tez dokumentacje o okrucieństwie eksperymentów medycznych dokonanych na 74 Polkach. Jeździła do Ravensbrück
zbierając dokumentację.
Uzupełniła ocalałe w szwalni obozowej i wywiezione przez więźniarki listy
transportów więźniarek. Zbierając zeznania byłych więźniarek uzupełniała listy
imienne. Pomagały jej w tym siostry Panak- szczególnie Felicja.
Praca historyczna “Ravensbruck” była tematem rozprawy doktorskiej pani Wandy
Kiedrzyńskiej. Wydała szereg publikacji dotyczących obozu w Ravensbrück. Zmarła
w kwietniu 1985 roku
w Warszawie. Pochowana została w grobie rodzinnym na
Starych Powązkach.
Pociłowska-Kann Zofia (numer obozowy 7925) urodziła się 3 marca
1920 r. w Charkowie. Pod koniec 1920 roku rodzinie Pociłowskich udało się wrócić
do Polski. Po ukończeniu w Warszawie gimnazjum i maturze rozpoczęła studia
polonistyczne na Uniwersytecie Warszawskim. W styczniu 1940 złożyła przysięgę i
wstąpiła do Związku Walki Zbrojnej. Była kurierką w Warszawie, a później jej
praca konspiracyjna obejmowała teren wschodniej Generalnej Guberni: Lublin,
Zamość, Nakło, Siedlce. Aresztowana
dnia 19 marca 1941 roku przez
lubelskie gestapo w Ursusie, w domu swoich rodziców na ulicy Konopnickiej 14, została osadzona w
więzieniu "Pod Zegarem" następnie na Pawiaku i w Lublinie w więzieniu na Zamku.
Do obozu w Ravensbrück przybyła 23 września 1941 roku z lubelskiego transportu (Sondertransport-transport
więźniów z wyrokami kary śmierci). W obozie
pisała wiersze, rysowała portrety współwięźniarek, rzeźbiła małe figurki ze szczoteczek do zębów.
Zofia Pociłowska zrobiła z trzonków od szczoteczek do zębów około 1000
medalioników, na których rzeźbiła motywy o tematyce religijnej, mitologicznej
itp. Służyły one jako talizmany. Zofię Pociłowską ewakuowano z obozu w kwietniu
1945 r. w ostatniej grupie, wraz z ciężko chorymi. Podczas bombardowań na drodze
zginęła torba z jej całą twórczością obozową. Po wojnie, w 1954
roku,
ukończyła studia w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie na wydziale rzeźby, u
prof. T.Bayera i M.Wnuka. Uprawia rzeźbę kameralną, monumentalną, portrety.
Pracuje w drewnie, ceramice, kamieniu. Ważniejsze realizacje: pomnik Walki i
Męczeństwa w Muzeum Więzienia "Ravensbrück", w Magdalence, Inowrocławiu,
Włodawie. W 1965 r. wykonała pomnik ku czci ofiar ofiar Pawiaka w Warszawie,
znajdujący się na terenie więzienia. Mieszka i pracuje w Warszawie.
Nider-Dickman Olga
(numer obozowy
7793) urodziła się w 1914 roku w Mikulnicach koło Tarnopola. Kształciła się we Lwowie i tam
spędziła młodość. Wybuch II wojny światowej zastał ją w Warszawie. Zgłosiła się
do pracy w strukturach ZWZ. W 1941 roku została aresztowana z grupą
konspiratorów i osadzona na Pawiaku w izolatce. Transportem 23 września 1941 roku
wywieziono ją wraz z matką i siostrą do obozu koncentracyjnego w Ravensbrück.
Obozowa komórka konspiracyjna wytypowała ją na sztubowa, a następnie na blokową.
Poczucie sprawiedliwości, odwaga, dobroć i szlachetność zyskały jej uznanie
współwięźniarek. Zdolności organizacyjne i znajomość niemieckiego wykorzystywała
do ratowania najsłabszych więźniarek. Nie sposób wyliczyć ile kobiet z
Ravensbrück zawdzięcza jej życie. Wśród uratowanych znalazły się "króliki
doświadczalne", dla których była więcej niż opiekunką i siostrą – najtroskliwszą
matką. Za czynną postawę w obronie pokrzywdzonych wtrącono ja do bunkra, a potem
skierowano do pracy w fabryce amunicji.
Po wojnie Olga Dickman z Wandą Kiedrzyńską zorganizowała klub Ravensbrück w
Warszawie. Podjęła tez idee pojednania polsko-niemieckiego nawiązując kontakt
ze Stowarzyszeniem im. Maksymiliana Kolbego. Inicjatywą Olgi Dickman było
zorganizowanie na terenie byłego obozu w Ravensbrück Izby Pamięci polskich
więźniarek w celi-bunkrze (osobiście, tuz po wojnie czyściła cele, teren pod
murem, wynosiła cegły i kamienie). Była zaangażowana w ufundowanie tablicy
pamiątkowej , którą Ojciec Święty poświęcił w katedrze św. Jadwigi w Berlinie w
czerwcu 1996r. Niestety Olga Dickman już tego nie doczekała. Zmarła 12 lipca
1996 roku.
Baranowska Marta (numer obozowy
6738) urodziła się...
Brzosko-Mędryk Danuta
(numer obozowy 36342) urodziła się w Pułtusku w rodzinie inteligenckiej. W
chwili wybuchu wojny była uczennicą Liceum im. Królowej Jadwigi w Warszawie. Po
1939 r. kontynuowała naukę na tajnych kompletach działając jednocześnie w
podziemnym harcerstwie i ZWZ. W 1940 r. została aresztowana wraz z koleżankami i
nauczycielkami i osadzona na Pawiaku, gdzie tajną zdała maturę. Po kilku
tygodniach ją zwolniono, jednak 15 sierpnia 1942 r. została ponownie aresztowana
i wywieziona do obozu na Majdanku, gdzie przebywała 15 miesięcy (numer obozowy
4550). Była pierwszą spikerką słynnego „Radia Majdanek”. W czasie ewakuacji
obozu, 19 kwietnia 1944 r., została wywieziona do Ravensbrück, a stamtąd do
komanda Lipsk obozu Buchenwald (nr 3050). Po wyzwoleniu, po półtorarocznej
kuracji, zaczęła studiować stomatologię na Akademii Medycznej w Łodzi. Po
studiach podjęła pracę w wyuczonym zawodzie, pisząc jednocześnie książki
poświęcone tematyce wojennej i obozowej (m.in. „Niebo bez ptaków”, „Matylda”,
„Powiedz mojej córce”, "Mury w Ravensbrück"). Jest również autorką kilku scenariuszy filmowych (np.
„Procesy”, „List gończy”). Jest członkiem Związku Literatów Polskich. Cały czas
bierze udział w sympozjach i spotkaniach. Za swoje zasługi była wielokrotnie
odznaczana, w tym Krzyżem Komandorskim, Krzyżem Oficerskim i Krzyżem Kawalerskim
OOP. Mieszka z mężem w Warszawie.
Berezowska
Maja, właściwie Maria Berezowska (numer obozowy 11197)
urodziła się 13 kwietnia 1898 roku w Baranowiczach, polska malarka, scenograf. W dwudziestoleciu
międzywojennym zdobyła sławę jako autorka grafik, a przede wszystkim ilustracji
w różnych czasopismach (Cyrulik Warszawski, Szpilki). 1933-1936 przebywała w
Paryżu, gdzie odnosiła sukcesy jako rysowniczka i karykaturzystka w pismach: Le
Figaro, Ici Paris, Le Rire. W 1935 roku "Ici Paris" umieściło 11 rysunków
Berezowskiej ilustrujących opowiadanie o Hitlerze, pt. "Les amours de süsse
Adolf" ("Miłostki słodkiego Adolfa"). Berezowska sama je określiła jako
"bardzo ostre, ośmieszające, wściekłe". Zostały one opublikowane w okresie, gdy
Hitler był już u władzy. Francuska policja kryminalna pod naciskiem ambasady
niemieckiej w Paryżu wytoczyła Mai Berezowskiej proces, który malarka wygrała.
Rysunki o Hitlerze zakupił ówczesny premier francuski, Albert Sarraut. W 1936
roku Berezowska powróciła do Polski. 29 stycznia 1942 roku została
aresztowana na skutek donosu do gestapo o narysowanych przed wojną karykaturach
Hitlera. Osadzona na Pawiaku, a
od 31 maja 1942 w obozie Ravensbrück; pracowała w artystycznym warsztacie
obozowym(Kunstgewerbe), gdzie zajmowała się nadal twórczością plastyczną, m.in. projektując
lalki do szopki wystawianej w obozie, wykonując techniką akwarelową portreciki
współwięźniarek. Maja Berezowska nigdy nie pokazywała okrutnej strony obozu.
Koncentrowała się na portretach młodych i pięknych więźniarkach i oczywiście są
one przedstawione "upiększone" - okrągłe buzie, zadbane stroje, ładne włosy i
gdyby nie strój to trudno zgadnąć, że to portret więźniarki. Portreciki te,
świadomie upiększające, były przeznaczone do nielegalnej wysyłki do rodzin. Maja
Berezowska została zabrana 26 kwietnia 1945 roku przez Czerwony Krzyż do Sztokholmu; miała wystawy w
Szwecji i Danii. Jej obrazy zostały zakupione do muzeów, zbiorów prywatnych.
M.in. zakupił je również król Szwecji, Gustaw Adolf. W 1946 powróciła do Warszawy. Po wojnie pracowała w "Szpilkach" i
"Przekroju". Uprawiała malarstwo, rysunek, scenografię. Zmarła 31 maja 1978 r.
Jej grób znajduje się po prawej stronie głównej alei na Wojskowych Powązkach w
Warszawie.
Bortnowska Maria
(numer obozowy 20520) ur.1894, zmarła w 1972 r. Szwagierka
generała Władysława Bortnowskiego. W czasie
wojny kierowała w Warszawie Biurem Informacyjnym Polskiego Czerwonego Krzyża.
Aresztowana przez gestapo 23 października 1942, dnia 23 czerwca 1943 wywieziona z
Pawiaka do więzienia w Berlinie na Alexanderplatz, w sierpniu 1943 została
przeniesiona do obozu koncentracyjnego w Ravensbrück (opuściła go z ostatnim
transportem Polek w lipcu 1945 r.). 4 marca 1947 r. została aresztowana
przez władze komumistyczne w
Warszawie pod zarzutem współpracy z Niemcami. Skazano ją na trzy lata więzienia,
ale w wyniku interwencji współwięźniarek z Ravensbrück zwolniona 5 czerwca 1948
r. Po 1956 roku okazało się, że cały proces miał podłoże zupełnie nie związane z
pobytem Bortnowskiej w obozie i została zrehabilitowana. Prawdziwym powodem
procesu był fakt, iż Bortnowska w czasie wojny aktywnie zbierała dane o
sowieckim wykonawstwie zbrodni w Katyniu i przekazywała je przez AK do władz
polskich. Po interwencjach byłych więźniarek 5 czerwca 1948 została zwolniona z
więzienia.
Demidecka-Demidowicz Hanna z Niewiadomskich
(numer obozowy 7566) urodziła się 14 marca 1901 roku w
Warszawie. Córka malarza i historyka sztuki profesora Eligiusza Niewiadomskiego
i Natalii de Tilly. Zaręczona z Aleksandrem (Olkiem) Demideckim- Demidowiczem
jeszcze przed zabójstwem prezydenta Narutowicza przez jej ojca Eligiusza
Niewiadomskiego, wyszła za mąż w 1923/24 r., już po straceniu ojca. Uchodzili za
jedną z najpiękniejszych par w Warszawie. Aresztowana przez Niemców
prawdopodobnie na początku 1941 r. przypuszczalnie w związku z aresztowaniem
przez Gestapo Stanisława Piaseckiego i jego żony Ireny. Była więźniem Gestapo na
Pawiaku (na oddziale kobiecym, zwanym potocznie "Serbią") i wywieziona została "Sondertransportem"
z Pawiaka, dnia 23 września 1941 r. do kobiecego obozu koncentracyjnego w
Ravensbrück. Według listu pani Wojciechy Zeiske : "...Anna (Hania) Demidecka
najchętniej starała się pracować ciężko fizycznie..., w wyjazdowych "kolumnach"
na zewnątrz obozu, w robotach rolnych, leśnych, przeładunkowych, itp., unikając
jakże ciężkiej i szkodliwej 12 godz. pracy na zmiany dzień, noc, w dusznych,
cuchnących warsztatach obozowych. Praca na powietrzu......hartowała fizycznie i
nie łamała psychicznie , choć dozorczynie z pejczami i psami pilnowały. Miała,
mimo bardzo ciężkiej pracy i panującego ciągle głodu cerę zdrową, ogorzałą, co
przy jej pięknych włosach, było miłym widokiem." Według pani Zeiske, Anna
(Hania) Demidecka została w końcowym okresie istnienie obozu przeniesiona do
jednego jego z zewnętrznych podobozów (Aussenanlager) , tzw. "komando", w
miasteczku Neubrandenburg -ok. 170 km na północ od Berlina, gdzie więźniarki
pracowały dla potrzeb wojennych w lotniczych warsztatach mechanicznych
podległych Reichsluftfahrtministerium, czyli Hermanowi Göringowi. Po wyzwoleniu
obozu powróciła do Warszawy. Jesienią 1947 roku przeniosła się do Szczecina,
gdzie przygotowywała się do ucieczki na Zachód. Na przełomie października i
listopada 1947 roku przedostała się na fałszywych dokumentach (załatwionych
chyba przez męża, zapewne francuskich), wystawionych na nazwisko Alexandre
ze Szczecina do męża w Paryżu, a potem razem z nim do Szwajcarii. W połowie 1949
r. przenieśli się do Londynu. Hania zmarła 27 października 1957 roku na raka
wątroby w londyńskim szpitalu. Przed śmiercią zgłosił się do niej pewien Polak,
szewc z zawodu, który chciał opłacić jej podróż do Lourdes w nadziei Jej
uzdrowienia. Motyw - był on członkiem plutonu egzekucyjnego, który rozstrzelał w
cytadeli jej ojca, skazańca Eligiusza Niewiadomskiego w 1923 roku.
Domke-Gondowicz Łucja (numer obozowy 7083) urodziła się 31 października 1912 roku w Bydgoszczy. Żona oficera Wojska Polskiego. Aresztowana 6 maja 1941 roku w Bydgoszczy. Od 6 września 1941 roku w KL Ravensbrück. Przez pierwsze 6 tygodni pracowała "w polu przy kartoflach". Ze względu na znajomość języka niemieckiego nadzorczyni Langefeld zaproponowała jej pracę w Biurze Pracy tzw. "Fürsorge". Obóz opuściła 24 kwietnia 1945 roku w ramach akcji hrabiego Folke Bernadotte. 2 maja 1945 roku znalazła się w Szwecji. W 1946 roku powróciła do Polski.
Dzieduszycka
Maria “Myszka” (numer obozowy 47588)
urodziła 27 lica 1913 roku w Jaśle. Była jedną z trzech córek Marii i Zdzisława
Kosteckich. Myszka studiowała polonistykę na Uniwersytecie Jana Kazimierza we
Lwowie, tam w 1936 wyszła za mąż za Wojciecha Dzieduszyckiego. Wkrótce urodziła
syna Antoniego. Myszka była delikatna i wątłego zdrowia, pomimo tego uwielbiała
sporty, była świetną pływaczką i bardzo utalentowaną narciarką. Z sukcesami
startowała w międzynarodowych zawodach (m.in. w Akademickich Mistrzostwach
Świata w Zell Am See w 1937r).
W 1940 Myszka z mężem, synkiem i częścią rodziny przedostała się do Krakowa. W
Krakowie we wrześniu 1941 mąż Myszki, Wojciech Dzieduszycki został aresztowany
za współpracę ze Związkiem Walki Zbrojnej. Przez blisko rok był w więzieniu
gestapo “Montelupich” w Krakowie, po czym został wywieziony do obozu pracy
Zwangsabeitlager SS Heidelager w Pustkowiu koło Rzeszowa. W lipcu 1943 został,
staraniem rodziny i przyjaciół, wykupiony z obozu i wrócił do rodziny, do
Krakowa. W maju 1944 Myszka i Tunio zgodzili się pośredniczyć w przechowaniu
broni dla Armii Krajowej. 27 maja Myszka ukryła broń w swoim mieszkaniu. Jak się
okazało człowiek, który dostarczył broń był konfidentem. Dzieduszyccy zostali
aresztowani wraz z rodziną i znajomymi podejrzanymi o współpracę z AK. W sumie
aresztowanych było 12 osób. Zabrano ich do więzienia gestapo przy ul.
Pomorskiej, a potem przy ul. Montelupich w Krakowie. Jedna z tych osób - Tadeusz
Świątek - został publicznie rozstrzelany. Należy wspomnieć, że Gestapo nie
znalazło dowodu przestępstwa, czyli schowanej broni. Znaleźli ją dopiero malarze
przy renowacji mieszkania w 1947 roku! Prawdopodobnie aresztowanie było wynikiem
wsypy płk. J. Spychalskiego, pseudonim “Lutego”, komendanta Okręgu AK Kraków
oraz z przejęciem przez gestapo Archiwum Komendy Okręgu Kraków. Po paru
tygodniach aresztu część uwięzionych zwolniono, a czworo czyli Myszka, jej mąż
Wojciech, młodsza siostra Myszki, Irena i jej mąż Roman Włodek zostali
wywiezieni do obozów niemieckich. Tunio i Roman zostali wywieziony transportem z
Montelupich 9 września 1944 do KZ Gross Rosen (w marcu 1945r przetransportowany
do KZ Leitmeritz (Litomierzyce) Nebenlangen KZ Flossenburg, gdzie Tunio do
wyzwolenia obozu pracował przy produkcji części do V2). Myszka i Irena zostały
wywiezione jako więźniarki polityczne do obozu w Ravensbrűck 30 lipca 1944 roku.
Podczas transportu do obozu, który trwał parę dni Irena, która była w piątym
miesiącu ciąży straciła dziecko. Dnia 31 sierpnia 1944 siostry
przewieziono do obozu w Buchenwald (numer Myszki 32299). Tam obie pracowały w
Magdeburgu jako przymusowe robotnice i więźniarki KZ Buchenwald w fabryce
produkcji amunicji firmy POLTE (numer 40.104). Myszka z powodu choroby płuc była
uznana za niezdolną do pracy i 9 stycznia 1945 i została wywieziona wraz z
transportem 25 innych kobiet chorych na gruźlicę do Bergen Belsen. Z listu Ireny
z Buchenwaldu do rodziców wynika, że łudziła się, że w Bergen Belsen jest
sanatorium dla chorych na gruźlicę i że będzie miała tam dobrą opiekę zdrowotną.
Myszka zmarła na gruźlicę w szpitalu obozu DP, już po wyzwoleniu obozu, dnia 9
czerwca 1945. Przy śmierci Myszki był ksiądz katolicki Władysław Korpikiewicz,
któremu Myszka będąca świadoma nadchodzącej śmierci podyktowała pożegnalny list
do męża, syna Antoniego i swoich rodziców, który rodzina otrzymała wiele lat
później. Po jej śmierci ksiądz i współwięźniowie pochowali Myszkę w trumnie
zbitej z drzwi szafy na cmentarzu DP. Pod koniec czerwca 1945 dotarła do Bergen
Belsen siostra Myszki, Irena i odnalazła grób Myszki.
Włodek
Irena z domu Kostecka
(numer obozowy 47783) urodziła się 21 września 1914
roku w Jaśle. Młodsza siostra Marii “Myszki” Dzieduszyckiej ( patrz życiorys
Myszki). Do 1939 mieszkała i kształciła się we Lwowie. Po wkroczeniu armii
radzieckiej uciekła wraz z rodzicami i rodziną siostry do Krakowa, gdzie razem
zamieszkali przy ul. Zyblikiewicza 5. Została aresztowana 27 maja 1944 r. wraz z
11 krewnymi i znajomymi. Wśród nich byli rodzice Ireny i Marii, Maria i
Kazimierz Kosteccy, mąż Ireny Roman Włodek, Maria z mężem Wojciechem, oraz
znajoma rodzina Świątków, która czynnie współpracowała z AK. Aresztowanie było
wynikiem prowokacji konfidenta, który namówił Marię do przechowania broni dla
AK. Aresztowanie miało prawdopodobnie związek z wcześniejszą wsypą płk.
Spychalskiego, pseudonim "Luty". Aresztowni byli wiezieni przez gestapo na "Montelupich"
w Krakowie. Wszyscy byli wożeni na przesłuchania do siedziby gestapo na ul.
Pomorskiej w Krakowie. Podpisy Ireny nadal znajdują się na ścianach celi numer
2. Irena wraz z siostrą Marią z więzienia na Montelupich, 30 lipca 1944 została
przywieziona jako więźniarka polityczna do obozu w Ravensbrűck, (numer obozowy
47783), następnie dnia 31 sierpnia 1944 do obozu w Buchenwald, (numer
33716). Pracowała w Magdeburgu jako przymusowy robotnik i więzień KZ Buchenwald
w fabryce produkcji amunicji firmy POLTE. Po wyzwoleniu pojechała do obozu DP-sów
w Bergen Belsen w poszukiwaniu siostry, która zmarła wcześniej, 9 czerwca 1945
roku. Irena w obozie DP-sów została przez kilka miesięcy, pracując w miejscowej
bibliotece. W sąsiednim miasteczku Celle odnalazła swojego męża Romana Włodka,
który po więzieniu na Montelupich został przewieziony do obozu Gross Rosen, skąd
w marszu śmerci doszedł do Bergen Belsen. Irena wróciła do Polski, skończyła
studia teatralne i pracowała jako aktorka we Wrocławiu. Zmarła 1.kwietnia.1997
roku w Zabrzu.
W roku
2011 Irena została wybrana na patronkę Muzeum na ul.Pomorskiej, oddziału Muzeum
Historycznego Miasta Krakowa.
Golczowa Halina, (numer obozowy 7591)aresztowana w Warszawie i wywieziona z Pawiaka 23 września 1941 roku do Ravensbrück. W obozie pisała wiersze liryczne, a dużą popularnością cieszyły się jej wiersze które odtwarzały trafnie nastroje panujące w obozie: tęsknotę do bliskich, nadzieję rychłego powrotu do kraju itp. Trafiały one do wszystkich, podczas gdy poezja Chrostowskiej czy Górskiej była trudniejsza. W lipcu 1943 roku została wysłana do komanda fabrycznego w Neunbrandenburgu, gdzie pracowała w fabryce części samolotowych. Po powrocie do kraju pisała wiersze dla dzieci.
Górska-Romanowiczowa
Zofia (numer obozowy...) urodziła się 19 października
1921 roku w Radomiu. Córka Zygmunta Górskiego i Marianny ze Stolińskich. Aresztowana w Radomiu
za udział w ZWZ/AK, w 1941 roku osadzona została w
więzieniu kieleckim, a następnie pińczowskim. Wiosną 1942 roku wywieziona
została do Ravensbrück. Po wojnie ukończyła romanistykę w Sorbonie i pozostała w
Paryżu. Wiersze zaczęła pisać w więzieniu. Wiele jej wierszy drukowano w
czasopismach emigracyjnych i jednodniówkach krajowych. W 1958 roku ukazała się
jej powieść pt. "Baśka i Barbara". Współpracowała z "Kulturą" w latach
powojennych. Przebywała we Włoszech i Francji. W 1964 otrzymała Nagrodę Fundacji
im. Kościelskich. Znalazła się wśród intelektualistów, którzy w styczniu 1976
podpisali deklarację solidarnościową List 59. Jej mężem jest Kazimierz
Romanowicz księgarz, wydawca, z którym w latach 1946-1996 współtworzyła
księgarnię i wydawnictwo "Libella", oraz Galerię Lambert, mieszczące się na
paryskiej Wyspie św. Ludwika - jeden z ważniejszych ośrodków emigracji polskiej
na obczyźnie po II wojnie światowej. Należy do Związku Pisarzy Polskich na
Obczyźnie. Zmarła 28 marca 2010 roku w Domu
Spokojnej Starości Polskiego Funduszu Humanitarnego w Lailly-en-Val, gdzie
spędziła ostatnie lata życia. Spoczęła 6 kwietnia 2010 r. na cmentarzu wiejskim
w pobliżu swojego dawnego letniego domu w Jours, w Burgundii.*www.wikipedia.pl
Hiszpańska-Neumann Maria (numer
obozowy 10219) urodziła się 28 października 1917 roku w Warszawie. Córka
Stanisława i Zofii Hiszpańskiej. Maturę zdała w 1935 roku i rozpoczęła studia na
Wydziale Grafiki warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, u prof K. Tiche'ego, E Czerwińskiego, St.
Ostoja-Chrostowskiego i W. Waśkowskiego. Po wybuchu wojny 1939 r. od razu
przystąpiła do konspiracji. Ojciec Marii Hiszpańskiej zginął podczas
bombardowania 25 września 1939 roku. Starszy brat, Stanisław, trafił do niewoli
w oflagu, a Zdzisław, najstarszy, zaś przez Węgry i Rumunię dostał się na Bliski
Wschód i brał udział w walkach w Afryce Północnej. Maria wraz z grupką
przyjaciół prędko zaczęła szukać kontaktu z konspiracją. Trafiła do ZWZ,
zajmowała się kolportażem nielegalnej prasy. 19 kwietnia 1941 roku poszła
odwiedzić swą przyjaciółkę i została aresztowana: w mieszkaniu był „kocioł"
związany z najściem gestapo na ojca Haliny, prof. Siemieńskiego. Przy Marii
znaleziono „bibułę" - na szczęście ostatni egzemplarz - ale już to wystarczyło,
by ją aresztować. Została wysłana do więzienia w Radomiu, następnie w Pińczowie,
a stamtąd - do obozu koncentracyjnego Ravensbrűck, dokąd trafiła 10 kwietnia
1942 roku.
Współwięźniarki nazywały ją "Myszką". Maria brała też udział w
obozowym tajnym nauczaniu, wygłaszała pogadanki z dziedziny historii sztuki. Pracowała w ciężkich komandach
pracy m.in.
woziła w taczkach w bardo szybkim tempie i bez potrzeby piasek z jednego miejsca
na drugie. W tym czasie została przydzielona do bloku , w którym mieszkały
Niemki, kryminalistki i prostytutki. Ciężkie warunki spowodowały, że artystka
była już na granicy wyczerpania fizycznego i załamania psychicznego. Uratowały
ją rysunki, które robiła od początku pobytu w obozie. Funkcyjna Niemka Maria Fischer, zobaczywszy jej rysunki powiedziała zachwycona: "Ty jesteś polską Käthe
Kollowitz"( Käthe
Kollowitz 1867-1945 przedstawicielka niemieckiego ekspresjonizmu,
tematy jej prac dotyczą głównie spraw społecznych, życia ubogich i prostych
ludzi), pytając jednocześnie czy ma jakieś życzenie. Maria Hiszpańska miała jedno-znaleźć
się w polskim bloku. Została do niego przeniesiona. Od lata
do końca grudnia Hiszpańska pracowała w polu, następnie w zakładach
futrzarskich. Na wiosnę 1943 r. na krótko została umieszczona w Kunstgewerbe,
gdzie plotła warkocze ze słomy, i znów powróciła do komanda futrzarskiego.
Pracowała tam przez wiele miesięcy, na zmianę w dzień i w nocy. Z powodu choroby
przez kilka dni nie stawiała się do pracy, co było niedopuszczalne. Złapano ją i
wyznaczono do pracy w fabryce zbrojeniowej w Neubrandenburgu, około 100 km od
Berlina. W kwietniu 1945 roku
rozpoczęła się ewakuacja tej fabryki i Niemcy pognali więźniów na zachód w tzw.
"marszach śmierci". Maria Hiszpańska uciekła z transportu z kilkoma więźniarkami i
wędrowała po lasach do momentu wyswobodzenia przez Armię Sowiecką. W
Ravensbrück Maria Hiszpańska zrobiła około 400 rysunków. Niestety tylko część z
nich zachowała się do dziś. Jej rysunki są dokumentem pokazującym codzienne
życie obozowe z całą jego beznadziejnością. Jej rysunki są dokumentem. Latem 1945 roku Maria
Hiszpańska powróciła do Warszawy i została członkiem ZPAP. Pierwszymi jej
pracami były projekty kartek żywnościowych i projekty herbów miast. Nocami
rysowała sceny z obozu: "Musiałam je robić -mówiła- inaczej bym się udusiła, były
to wymioty psychiczne" Rysunki te znajdują się w muzeum w
Ravensbrück i w zbiorach klubu byłych więźniarek. Robiła ilustracje do
wydawnictw "Wiedzy", zilustrowała bardzo dużo książek, m.in. Pieśń o
Rolandzie, Wielki testament Vilona, projektowała okładki, ekslibrysy. W latach 50-tych współpracowała z
"Tygodnikiem Powszechnym". W 1961 roku książka Tristan i Izolda,
z jej drzeworytami, wydana w Berlinie wschodnim w "Verlag der Nation",
otrzymała nagrodę jako najpiękniejsza książka roku. Prace swoje sygnowała
rysunkiem myszki. Maria Hiszpańska zmarła 12 stycznia 1980 roku w Warszawie.
Iwanicka Zofia aresztowana w lutym 1944 roku w Warszawie. Przed wojną drukowała wiersze dla dzieci. Z Pawiaka 23 kwietnia 1944 roku wywieziona do FKL Ravensbrűck. Jej wiersze obozowe były drukowane w "Horyzontach"-czasopiśmie polskim wychodzącym podczas wojny w Szwajcarii.
Janowska Maria z domu Góralska (numer obozowy 3390) urodziła się 24 listopada 1891 roku w Dziarnowie w powiecie inowrocławskim. Aresztowana 16 stycznia 1940 roku w Poznaniu wraz z całą 5-osobową rodziną, mężem, synem, córkami Urszulą i Janiną. Była więziona w Forcie VII. Do Ravensbrück została przywieziona 25 kwietnia 1940 roku. Zmarła w Ravensbrück 16 listopada 1941 roku.
Lewandowska-Szymańska
Czesława (numer obozowy 75919) urodziła się 14 lutego
1923 roku w Toruniu. Szkołę podstawową zaczęła w Toruniu, a ukończyła w
Korczewie nad Bugiem, następnie gimnazjum w Drohiczynie. Aresztowana wraz z
ojcem dowódcą AK na okręg siedlecki. Do Ravensbrück trafiła 8 października
1944 roku, po Powstaniu Warszawskim-Sondrtransport Nr 105. W Ravensbrück przebywała w baraku numer 27.
Po wyzwoleniu obozu powróciła do Polski, do swojego domu rodzinnego w Toruniu. 6 kwietnia
1946 roku wyszła za mąż za Klemensa Lewandowskiego. Pracowała w ZBOWiD.
Jest wiceprezesem Polskiego Związku Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich
Więzień i Obozów Koncentracyjnych w Toruniu. Odznaczona Krzyżem Kawalerskim
Orderu Odrodzenia Polski, Złotym Krzyżem Zasługi, Krzyżem Oświęcimskim, Medalem
Zasługi za pracę w Organizacji Więźniów Obozów Koncentracyjnych.
Karpińska Zofia przywieziona do FKL Ravensbrűck z Majdanka. Aresztowana za pracę w PPR. Dwa wiersze napisała na Majdanku jako słowa do melodii: piosenki żołnierskiej i piosenki ludowej.
Klepczyńska Irena (numer obozowy 38682) urodziła się..
Kociubska Maria aresztowana w Warszawie 30 lipca 1941 roku. Wysłana z Pawiaka 23 września 1941 roku do FKL Ravensbrűck. Jesienią 1943 roku wywieziona do Majdanka, następnie do Oświęcimia, gdzie przeszła ciężki tyfus. Po powrocie do FKL Ravensbrűck, w zimie 1944 roku, zmarła z wycieńczenia.
Kocwa
Eugenia (numer obozowy 7401) urodziła się 11 listopada
1907 roku w Krakowie w środowisku inteligencji. Ukończyła średnią szkołę
handlową i pracowała jako korespondentka w różnych przedsiębiorstwach. Później
była stenografistką w Sejmie RP i w agencji prasowej Express. W 1941, w związku
z działalnością w ruchu oporu, została aresztowana w Krakowie i po pobycie w
więzieniu na Montelupich wywieziona do Ravensbruck, skąd uciekła w końcu 1944 roku
ukrywając się do końca okupacji. Ucieczkę przygotowała najzupełniej sama, nie
wtajemniczając w swoje zamiary nikogo. Uciekła z kolumny leśnej Fort Neues Gut w
czasie przerwy obiadowej. Jak podaje Maria Liberakowa, drużynowa kolumny leśnej,
po zameldowaniu dozorczyni o braku jednej więźniarki przyjechała na miejsce
główna dozorczyni z SS-manem, kierownikiem psiarni. Przeprowadzono dokładną
rewizję w szopie, gdzie więźniarki spędzały przerwę obiadową. Na szczęście nic
podejrzanego nie znaleziono, a mogła być większa wsypa, gdyż kolumna ta
przechowywała różne nielegalne materiały, wśród nich dotyczące operowanych
doświadczalnie. Materiały te zdołano szczęśliwie na czas usunąć. Po odstawieniu
kolumny do obozu drużynową skierowano do bunkra, a kolumnę na 3 tygodnie do
bloku karnego. Po wyzwoleniu Eugenia Kocwa poświęciła się głównie pracy
publicystycznej i literackiej. Zmarła 25 listopada 1963 roku w Szklarskiej
Porębie.
Kosmowska Wanda
Kisielewska Wiktoria (numer obozowy ...) urodziła się 1 lutego 1910 roku.
Krahelska Halina wł. Helena Maria Krahelska z domu Śleszyńska ur. 12 czerwca 1892 w Odessie. Pierwsza inspektorka pracy w Polsce, lewicowa działaczka społeczna i pisarka okresu międzywojennego. W czasie okupacji pracowała w Biurze Historycznym i Biurze Informacji i Propagandy Komendy Głównej ZWZ/AK przy zbieraniu i opracowywaniu materiałów dotyczących zbrodni niemieckich w Polsce. 13 października 1941 uległa ciężkiemu wypadkowi, została potrącona przez samochód wojskowy i straciła nogę. Niosła wtedy ważne meldunki i mimo cierpienia udało jej się przekazać je w odpowiednie ręce unikając dekonspiracji. W uznaniu tego czynu odznaczono ją Krzyżem Walecznych. Aresztowana przez Gestapo 15 lipca 1944 roku, została przewieziona do Radomia, a następnie do FKL Ravensbrück. Zmarła w obozie Ravensbrück 17 kwietnia 1945 roku na skutek biegunki głodowej (Durchfall) i ogólnego wycieńczenia organizmu.
Krasicka Jadwiga, dr filologii nauczycielka i dyrektorka prywatnego katolickiego gimnazjum żeńskiego i liceum Heleny Miklaszewskiej w Łodzi. Przed wojną działała aktywnie w Polskim Towarzystwie Historycznym Oddział w Łodzi. Aresztowana w Warszawie za pracę w ZWZ(Biuro Studiów). Więziona na Pawiaku. 5/6 lipca 1944 roku wywieziona do FKL Ravensbrück. W obozie pisała wiersze. Zmarła w szpitalu obozowym zaraziwszy się tyfusem przy pielęgnowaniu chorych.
Kurowska
Helena z domu Kiełbasa (numer obozowy 37500) urodziła
się w Brzozowie 10 czerwca 1910 roku. Podczas wojny mieszkała w Gąbinie, gdzie
została aresztowana i zesłana do Ravensbrück dnia 28 kwietnia 1944 roku. Mąż Heleny został rozstrzelany za
posiadanie broni.* jak na razie to tylko tyle
ustaliłem dzięki wnuczce pani Marioli Marjan
Kubisiak
Katarzyna (numer obozowy 7666) urodziła się 1
października 1897 w Strzyżewie Kościelnym. Z domu Ciesielska. 4 lutego 1923 roku
poślubiła Michała Kubisiaka. Do marca 1938 roku mieszkała w Gnieźnie przy ulicy
Błogosławionej Jolenty.Od 1marca 1938 roku mieszkała w Chełmie Lubelskim ul.
Nadrzeczna 20. Aresztowana w październiku 1940 roku. Jej mąż, Michał, był
członkiem KOP, zadenuncjowany przez niejakiego Gruszeckiego został aresztowany
miesiąc wcześniej. Do Ravensbrück Katarzyna Kubisiak trafiła 23 września 1941
roku z lubelskiego transportu (Sondertransport-transport więźniów z
wyrokami kary śmierci). Przebywała w bloku 11 i 19. Przyjaźniła się z Mają
Berezowską. Na przełomie kwietnia i maja 1945 dostaje się do Szwecji. Do Polski
wróciła 07 sierpnia 1946r. Zmarła w Chełmie 16 czerwca 1968 roku.
Lipińska-Szulc Zofia
(numer obozowy 11209) urodziła się...Należała
do młodszej generacji adwokatury stołecznej. Wpis na listę uzyskała w 1929 roku.
Pracowała w biurze prawnym Magistratu m. st. Warszawy. W czasie oblężenia
Warszawy przebywała w Ratuszu w gronie najbliższych współpracowników
bohaterskiego prezydenta Starzyńskiego. Po wejściu Niemców do Warszawy
przystąpiła z całym zapałem do pracy w organizacji podziemnej i w walce z
okupantem wytrwała do ostatniego dnia swego życia. Pracując w organizacji
podziemnej, niosła przez jakiś czas wydatną pomoc w przerzucaniu naszych
wojskowych do Czechosłowacji w okolicach Żegiestowa. Była ogromnie zaabsorbowana
pracami w prasie podziemnej, a poza tym kontynuowała pracę w Patronacie opieki
nad więźniami. Latem 1941 roku trafiła nieszczęśliwie na ul. Wiejskiej na obławę
i została aresztowana. Nie zdołała pozbyć się dowodów obciążających. Znaleziono
przy niej przygotowany do druku materiał do "Biuletynu Informacyjnego”. Jesienią
1941 roku umieszczono ją w "Serbii”, tj. w oddziale kobiecym więzieniu na
Pawiaku. Dnia 31 maja 1941 roku wywieziona do obozu w Ravensbrück. W obozie
pełniła funkcję sztubowej na bloku. Dzięki znajomości języka niemieckiego
"organizowała" dla więźniarek dodatkowe porcje jedzenia. Dnia 5 stycznia 1945
roku została rozstrzelana w obozie.
Liberakowa Maria z domu Mencel
(numer obozowy 4597). Urodziła się 28 sierpnia 1899 roku we
wsi Nizkołyze w województwie tarnopolskim. Do 1915 r. Maria była uczennicą w
klasztorze u ss. Niepokalanek. W Rabie Wyżnej poznała inżyniera Adama Liberaka,
leśnika, który jako rekonwalescent, ciężko ranny w czasie walk wojsk
austriackich w Serbii pracował czasowo w majątku ziemskim. Wprawdzie Adam był
starszy od Marii o 10 lat, ale tych dwoje poczuło do siebie sympatię i
postanowiło się pobrać. Gestapo zaczęło ją podejrzewać o współpracę z
podziemiem. Ostatecznie zdradziły ją pocztówki z Budapesztu, na których
"grzeczni chłopcy" dziękowali za pomoc. Aresztowano ją w pierwszych dniach
czerwca 1940 r. Znalazła się w Palace w Zakopanem. Po przesłuchaniach wywieziono
ją do więzienia w Tarnowie, a 12 września 1940 r. do obozu koncentracyjnego
Ravensbrück, z adnotacją "powrót niewskazany". Jak wspominały współwięźniarki,
"Myszka" Liberakowa była inicjatorką i współorganizatorką samopomocy więźniarskiej
na terenie obozu. Po ucieczce jednej ze współwięźniarek została uwięziona i
torturowana. W obozie koleżanki nazywały ją "Matką" albo "Myszką". Zmarła 18 lutego 1971 roku. Została pochowana w Zakopanem.
Mączka-Patkaniowska
Zofia Wiesława (numer obozowy
7403)-lekarz medycyny specjalista radiolog. Urodziła się 30 listopada 1905 r. w
Krakowie. W Ravensbrück przebywała od 13 września 1941 r. Zatrudniona była
przez władze obozowe jako rentgenolog w szpitalu obozowym od 24 sierpnia 1942 do
24 sierpnia 1943 roku i miała możność obserwowania operowanych doświadczalnie i
skutków wywołanych tymi zabiegami. W międzyczasie przebywała na komandzie Neu-Brandenburg
(fabryka części samolotowych) od 15 maja 1944 do 19 września 1944 r. W lecie
1943 roku otrzymała karę dwóch miesięcy "bunkra". 2 maja 1945 roku znalazła się
w Szwecji dzięki akcji Szwedzkiego Czerwonego Krzyża. W Lund złożyła
zeznania na temat operacji doświadczalnych na więźniarkach z Ravensbrück. Zostały one wykorzystane na procesie w
Norymberdze przeciwko niemieckim lekarzom. Pod koniec czerwca 1946 roku
powróciła do Polski i pracowała w szpitalu im. Narutowicza w Krakowie jako
główny rentgenolog. Wyszła za mąż za prof. dr hab. Michała Patkaniowskiego
znawcę historii powszechnej państwa i prawa. Zmarła 7 marca 1992 roku w
Krakowie. Jest pochowana na cmentarzu Rakowickim.
Mrowiec
Lidia (numer obozowy 7776) urodziła się...Aresztowana
została w Warszawie 22 lutego 1941 roku, wraz z mężem Stanisławem Mrowcem
członkiem Armii Krajowej. Więzieni byli na Pawiaku. Męża rozstrzelano 11 marca
1941 roku, a pani Lidia zesłana do obozu KL Ravensbrück 23 września 1941
roku. Tuż przed aresztowaniem oddali do sierocińca adoptowane dziecko.
Joanna Muszkowska-Penson
(numer obozowy 7804) urodziła się 25
października 1921 roku w Warszawie. Maturę zdała w Państwowym Liceum
Ogólnokształcącym im. Królowej Jadwigi w Warszawie. 1940-1941 członek
Związku Walki Zbrojnej w Warszawie, należała do grupy łączniczek "Album". W
marcu 1941 roku aresztowana przez gestapo wraz z Alicją Gawlikowską-Świerczyńską,
Janiną Machowską i Marią Karską, osadzona na Pawiaku-"Syberia"; od 23 września
1941 w obozie koncentracyjnym w Ravensbrück(Sondertransport-transport
lubelsko-warszawski więźniów z wyrokami kary śmierci), uwolniona w kwietniu
1945. Absolwentka Akademii Medycznej w Łodzi (1950), w 1961 doktorat, w 1971
habilitacja, od 1976 profesor. 1950-1980 zatrudniona w Klinice Chorób Nerek
Akademii Medycznej w Gdańsku; 1980-1991 oddelegowana do Szpitala Wojewódzkiego
tamże, ordynator oddziału wewnętrznego. Od 1950 członek Towarzystwa Internistów
Polskich. Od 1980 roku stała się filarem gdańskiej "Solidarności" lekarskiej. W
stanie wojennym, wspólnie z Bernardem Kouchnerem z organizacji Lekarze Świata,
organizowała pomoc dla polskich szpitali. W sierpniu 1980 wraz z personelem oddziału Szpitala Woj. służyła
pomocą medyczną strajkującym w Stoczni Gdańskiej, 1980 - 1990 osobisty
lekarz i tłumacz Lecha Wałęsy; od IX 1980 w „S”, członek KZ przy Szpitalu Woj.;
prowadziła punkt sanitarny przy MKZ w Gdańsku. 13 XII 1981 – VII 1982 ukrywała w
swoim mieszkaniu działaczy Ruchu Młodej Polski; od 1982 pracowała społecznie w punkcie
charytatywnym przy parafii św. Brygidy przy rozdzielaniu lekarstw i sprzętu
medycznego z Zachodu; od 1983 organizowała w hospicjum Pallotinum (prowadzonym
przez ks. Eugeniusza Dutkiewicza) opiekę lekarską dla ukrywających się działaczy
podziemia. W latach osiemdziesiątych kolporterka podziemnych wydawnictw, 14
czerwca 1984 aresztowana w związku z kolportażem, umieszczona w areszcie WSW w
Gdańsku, zwolniona po kilku dniach. W V i VIII 1988 jako lekarz L. Wałęsy na
strajkach w SG i Porcie Gdańskim; w 1988 tłumacz podczas spotkań Margaret
Thatcher i François Mitteranda z Lechem Wałęsą w Gdańsku. Od 1991 na emeryturze.
1991-2006 pobyt u rodziny w Glasgow, Szkocja. Od 2006 pracuje w Biurze Lecha
Wałęsy. Od 1981 członek Koła Kombatantów przy NSZZ „Solidarność”; od 1988
członek honorowy KZ „Solidarność” Portu Gdańskiego. Odznaczona Krzyżem
Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (2006).
Irena Pannenkowa z d. Jawic (numer obozowy 11448)ur. 4 listopada 1879 w Warszawie. Działaczka niepodległościowa, pisarka, dziennikarka, doktor filozofii. 28 listopada 1941 aresztowana w Warszawie przez hitlerowców więziona na Pawiaku. Od 31 maja 1942 roku w Ravensbrück. 2 lutego 1944 roku wywieziona w transporcie chorych i kalek, jak mniemano w nieznane, znalazła się na Majdanku, następnie w Oświęcimiu. Wyzwolenia doczekała w Oświęcimiu – 28 stycznia 1945. Po wojnie w reaktywowanym Stronnictwie Pracy, redagowała główny organ tej partii – tygodnik "Odnowa". Publikacje zamieszczała także w "Tygodniku Warszawskim". Po rozbiciu Stronnictwa Pracy przez władze komunistyczne wycofała się z życia politycznego. Po 1956 r. sporadycznie publikowała na łamach "Twórczości" i "Przeglądu Kulturalnego". Od 1957 w Związku Literatów Polskich. Zmarła w zakonnym przytułku w Górze Kalwarii 10 października 1969 roku, pochowana została na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.
Peretjakowicz Janina (numer obozowy 11212) ur. w
1890 roku. Nauczycielka geografii z Wołominia. Działaczka oświatowa. Aresztowana
28 listopada 1941 przez gestapo, od 30 maja 1942 w Ravensbrück. Koleżanki
obozowe nazywały ją żartobliwie "Tere-fere". W konspiracyjnym gimnazjum na
terenie obozu uczyła astronomii, geografii, geologii i mineralogii,
doprowadzając wielu uczniów do matury. W lipcu 1945 r. wróciła z Ravensbrück do
Warszawy. Pracowała w kuratorium, a później przeszła do Muzeum Ziemi.
Aresztowana w grudniu 1949, przebywała w więzieniu trzy i pół roku, bez rozprawy
sądowej -zrehabilitowana w 1956 r. (W czasie choroby, poznała
w szpitalu samotną dziewczynę, którą zaopiekowała się nawet, po tym gdy obie
opuściły szpital. Dziewczyna była członkinią ZMP. Już w szpitalu, a więc nie
pod wpływem Janiny, zaczęła patrzeć krytycznie na swoją organizacją i na to, co
się w Polsce działo. . Dziewczynę aresztowano, a wówczas. Janina wystąpiła do
prokuratora w jej obronie, za co i ją aresztowano jako wroga Polski Ludowej, która z dziewczyny
zrobiła swą wtyczkę). Zaraz po wyjściu z więzienia napisała list do
Gomółki w obronie kościoła i do pani Ireny Panenkowej, potępiający jej artykuł o
faszyzmie polskim w latach międzywojennych. Marzeniem Jej było zorganizowanie
wystawy poświęconej Serbom Łużyckim. Niestety, nie udało się Jej tego
zrealizować. Zmarła w 3 września 1963 roku.
Pawłowska
Kunegunda (numer obozowy 3056) urodziła się w 1885 roku w
Złoczewie
pow. złotowski. Rozpoczęła pracę z dziećmi jako kierowniczka otwartej 1 lutego
1930 r. Ochronki Macierzy Szkolnej w Trąbkach Wielkich. Szybko zdobyła sobie
autorytet jako fachowa nauczycielka, a przy tym aktywna uczestniczka życia
polskiego, animatorka polskich zespołów amatorskich i kół zainteresowań.
Nazywana była przez gdańskich hitlerowców „Żelazną Polką”.
Kunegunda Pawłowska została aresztowana razem ze swą młodszą koleżanką Anna
Burdówną 1 września 1939 roku. Osadzona została w więzieniu w Pruszczu, potem w
więzieniu gdańskim Schiesstange (dziś areszt śledczy przy ul. Kurkowej).
Do Ravensbrück trafiła 10 kwietnia 1940 roku. W obozie mimo surowego zakazu
kierowała życiem duchowym Polek. Znając dobrze język niemiecki pomagała pisać
listy do rodzin. Współwięźniarki nazywały ją "kanonikiem". 28
lutego 1945 roku została przewieziona do obozu-umieralni (tzw. Vernichtungs-
albo Abfertig-unslager) w Bergen-Belsen (transport dotarł dopiero 2 marca).
Kunegunda została zakwalifikowana do tej grupy prawdopodobnie z powodu wieku
(miała już wówczas 60 lat). W Bergen-Belsen zachorowała na tyfus plamisty.
Zmarła 11 maja 1945 roku, tuż po wyzwoleniu obozu. Została pochowana w
Begen-Belsen. W czerwcu 1982 roku w Trąbkach Wielkich nadano tamtejszej Szkole
Podstawowej imię Kunegundy Pawłowskiej.
Zofia Pienkiewicz-Malanowska,
urodziła się w 1909 roku. Aresztowana w Warszawie za pracę konspiracyjną w Armii
Krajowej. Więziona na Pawiaku, do Ravensbrück trafiła w 1944 roku. Pisała
wiersze w obozie. Była reżyserką polskiego radia w rozgłośni wrocławskiej.
Zmarła w 1977 roku. Pochowana została we Wrocławiu na Cmentarzu Komunalnym
Osobowickim.
Popowska
Elżbieta Róża Maria urodziła się 30 sierpnia 1887 r. w
Podzamczu. Była córką Teresy Zamoyskiej i Ludwika Plater-Zyberka. Dzieciństwo i młodość spędziła na Litwie,
w majątku Kurtowiany w powiecie szawelskim. Potem mieszkała w Moskwie i
Petersburgu. W 1920 r. powróciła do kraju. Po wyjściu za mąż za inżyniera
Mieczysława Popowskiego zamieszkała w Piotrkowie Trybunalskim, po śmierci męża
przeniosła się do Warszawy. Aresztowano ją we wrześniu 1942 roku za działalność konspiracyjną
(była członkiem Korpusu Obrońców Polski_KOP) ;
przebywała na Alei Szucha i Pawiaku, po czym wywieziono ją do Majdanka,
skąd 19 lipca 1943 została wywieziona do Ravensbrück, a 28 lutego 1945 r. do obozu-umieralni
(tzw. Vernichtungs- albo Abfertig-unslager) w Bergen-Belsen. Po powrocie do
Polski w listopadzie 1945 roku pracowałą jako nauczycielka. Autorka wierszy o
niezwykłej urodzie i mocy. Najbardziej popularna była jej twórczość w
Bergen-Belsen, chociaż pisała wiersze opisowe we wszystkich obozach. Po wojnie
żyła w wielkim niedostatku, utrzymując się m. in. z wyplatania sznurkowych wycieraczek, której to umiejętności nauczyła się w obozie. Nosiła je na plecach do
różnych instytucji warszawskich, oferując do sprzedaży, m. in. w ministerstwie
oświaty i w ministerstwie kultury i sztuki....W obliczu życia była bezradna i
bezsilna, uciekając przed jego okrucieństwem w poezję i religię. Obdarzona była
fenomenalną pamięcią i w obozach z pamięci "czytała" współwięźniarkom dosłownie całe
książki. Pod koniec życia straciła wzrok. Nigdy jednak nie załamała
się-napisała o Popowskiej Apolonia Konopacka, koleżanka obozowa. Do końca
cechowała ją jakaś niespożyta pogoda ducha, optymizm i wiara w człowieka.
Wspaniały wzór Polki, kobieta tylko dobrze czyniąca W obozie Bergen-Belsen
przyjęła na siebie obowiązki wyciągania z baraku ciał zmarłych w nocy
współwięźniarek, usuwaniu z bloku i najbliższego otoczenia z nieczystości,
które z powodu braku najprymitywniejszych urządzeń sanitarnych były wszędzie.
Niepojęte wprost było źródło jej nieugiętej wiary. Zmarła 8 maja 1965 r. w
Falenicy.
Prus-Stanecka Henryka (numer
obozowy 11458) urodziła się 9 września 1916 roku w Piotrkowie. W 1935 r zdała
egzamin maturalny w gimnazjum w Piotrkowie Tryb., a następnie rozpoczęła naukę w
Szkole Pielęgniarstwa PCK w Poznaniu, którą ukończyła w roku 1938. Po ukończeniu
tej szkoły rozpoczęła pracę w Klinice Chorób Dziecięcych w Poznaniu – pracowała
w niej do grudnia 1939 kiedy to została wysiedlona z Poznania przez Niemców. W
styczniu 1940 rozpoczęła pracę w Szpitalu Ujazdowskim w Warszawie (w szpitalu
tym byli wtedy leczeni żołnierze Wojska Polskiego ranni w czasie Kampanii
Wrześniowej. 4 września 1941 została na terenie szpitala aresztowana przez
Gestapo w związku z działalnością w konspiracji i została osadzona na Pawiaku.
Po 9 miesiącach uwięzienia na Pawiaku została wraz wieloma innymi więźniarkami
przetransportowana do Ravensbrück w dniu 30.05.1942. W obozie początkowo
pracowała na tzw. „aussen” tzn. przy robotach rolnych, brukowaniu dróg,
układaniu torów kolejowych, następnie w fabryce amunicji w Grünebergu, a od
grudnia 1943 w rewirze (szpitalu) obozowym. Niezależnie od wykonywanych prac, po
powrocie z „aussen” na teren obozu, udzielała koleżankom pomocy pielęgniarskiej
– głównie robiła opatrunki – wykorzystywała do tego materiały opatrunkowe z
paczek lub zdobyte z rewiru. Wkrótce też dostała do swojej apteczki strzykawkę
co pozwoliło jej w wielkiej tajemnicy wykonywać zastrzyki. Po dostaniu się do
rewiru miała większe możliwości udzielania pomocy potrzebującym. Początkowo
pracowała w świeżo zorganizowanej służbie sanitarnej na blokach: niemieckim
(czarne łaty – więźniarki kryminalne), francuskim, ukraińskim, a następnie w
gabinecie chirurgicznym rewiru. W czasie pobytu w obozie chorowała na dyzenterię
w 1942 roku kilkakrotnie miała ropne zapalenie węzłów chłonnych pachowych a
1-szego kwietnia 1945 zachorowała na tyfus brzuszny. Po wyzwoleniu obozu i po
wyzdrowieniu w końcu czerwca 1945 wróciła do Polski. Osiedliła się w Łodzi,
gdzie zaczęła pracę w Szpitalu PCK i jednocześnie rozpoczęła studia na Akademii
Medycznej. W tym czasie też dwukrotnie wyjeżdżała do Paryża pociągiem PCK, który
przywoził stamtąd repatriantów. W roku 1948 wyszła za mąż za przedwojennego
oficera Wojska Polskiego i byłego jeńca Oflagu IIc w Woldenbergu Tadeusza
Staneckiego. W roku 1950 urodziła syna Marka. Po ukończeniu studiów rozpoczęła
pracę w szpitalu im. Jonschera oraz w Przychodni Przemysłowej, a od roku 1959
pracowała już tylko w Przychodni Przemysłowej Zakładów Przemysłu Bawełnianego
im. „Obrońców Pokoju”. W przychodni tej pracowała aż do odejścia na emeryturę.
Zarówno w czasie czynnej pracy zawodowej jak i później na emeryturze
współpracowała z fundacjami niosącymi pomoc byłym więźniom obozów hitlerowskich
tj: fundacją „Sue Ryder Homes” oraz Maxymillian Kolbe Werke. Osobiście jako
lekarz zajmowała się leczeniem wielu koleżanek obozowych w Łodzi. Ponadto
działała aktywnie w Łódzkim Kole byłych więźniarek Ravensbruck – prowadziła
kronikę wszystkich wydarzeń związanych z działalnością Koła. Utrzymywała liczne
kontakty z koleżankami obozowymi z całego kraju, efektem tego jest bardzo liczna
korespondencja. Szczególnie żywe kontakty utrzymywała z byłymi harcerkami z
obozu skupionymi wokół pani „Ziuty” Józefy Kantor. Zmarła 16 stycznia 2009 roku
w Łodzi.
Przegalińska
Janina (numer obozowy 7867) ps. "Franek" urodziła się
3 czerwca 1910 r. w Trębkach, pow. gostyński. W 1910 rodzina Przegalińskich
zamieszkała w Warszawie. Wacław Przegaliński -ojciec Janiny-po wybuchu I Wojny
Światowej został wcielony do armii rosyjskiej. Z Rosji powrócił po 1918 roku i
wraz z rodziną zamieszkał w Chełmie. Janina Przegalińska po ukończeniu gimnazjum im. Stefana
Czarnieckiego w 1932 r. podjęła studia na Wydziale Prawa i Nauk Społeczno
Ekonomicznych Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. W 1936 uzyskała dyplom
magistra, następnie do wybuchu wojny robiła aplikację. W marcu 1940 roku
wstąpiła do KOP, a następnie do ZWZ, jako kurierka. Aresztowana została 29 marca
1940 roku przez gestapo wraz z całą grupą członków KOP w Chełmie. Po ciężkich
badaniach przewieziona została 31 grudnia 1940 do więzienia na Zamku Lubelskim, a po
kilkumiesięcznym pobycie wywieziona do obozu koncentracyjnego w Ravensbrück. Do
obozu przybyła 23 września 1941 roku z lubelskiego transportu (Sondertransport-transport
więźniów z wyrokami kary śmierci). 25 kwietnia 1945 roku w ramach akcji
Szwedzkiego Czerwonego Krzyża została przewieziona do Szwecji. Przebywała w
miejscowości Kristanstad, gdzie w szkole
Östra-Folkskolan przeszła kwarantannę.
Następnie mieszkała w miejscowości Aspeboda w rejonie Stråtenbo.
Do Polski wróciła w październiku 1945 roku. Dokończyła aplikację sędziowską i
rozpoczęła aplikację adwokacką. W 1950 r. została wpisana na listę adwokatów w
Wojewódzkiej Izbie Lubelskiej. Przez szereg lat udzielała bezpłatnych porad
prawnych byłym więźniarkom obozów koncentracyjnych. W lipcu 1974 roku przeszła
na emeryturę. Zmarła 21 stycznia 1980 roku w Lublinie.
Piątek Chmielewska-Ryder Maria
(numer obozowy 11281) urodziła się 29 czerwca 1913 roku w Józefowie k/
Warszawy. W 1939 roku zamieszkała z mężem i 3,5 roczną córką Ewą w Gdyni. Mąż jej, Ludwik Piątek był oficerem Marynarki
Handlowej. Po wybuchu wojny rodzina została wysiedlona do Zamościa, gdzie Ludwik
Piątek wstąpił do AK. Aresztowany przez gestapo, został zastrzelony przy próbie
ucieczki. 17 października 1941 roku. Gestapo zaaresztowało rodziców Marii i
Marie, rozdzielając ją z dzieckiem na cały okres wojny.
Więziono ich w gmachu gestapo w Zamościu, a potem w Lublinie, gdzie zmarł ojciec
Marii. 31 maja 1942
roku Maria została przewieziona do obozu w Ravensbrück, gdzie przebywała do
końca wojny. W obozie pracowała po 12 godzin dziennie fizycznie w szwalni,
futrzarnii i przy budowie dróg i nasypów pod tory. Bardzo ciężko przeżywała
rozstanie z córka Ewą. Po wojnie wróciła do Polski i zamieszkała w Gdyni. Jako
wdowa po marynarzu, otrzymała posadę stewardessy na statku "Batory". W 1949 roku
wyemigrowała do USA . Zmarła w 27 czerwca 2000 roku w Józefowie k/ Warszawy.
Rysiówna
Zofia (numer
obozowy 7286) urodziła się 17 maja 1920 r. w Rozwadowie-obecnie to część Stalowej
Woli. Gdy miała 3 miesiące, umarł jej ojciec (nadkomisarz kontroli skarbu) i
matka postanowiła wrócić do rodzinnego Nowego Sącza. Potem wyjechała do
Warszawy, by zdawać do Państwowego Instytutu Sztuki Teatralnej. Po pierwszym
roku studiów wybuchła wojna i pani Zofia powróciła do Nowego Sącza. Rysiówna
studiowała w 1939 roku w konspiracji aktorstwo w Warszawie. Do ruchu oporu
wciągnął ją starszy brat Zbigniew. W latach 1940-1941 była łączniczką i kurierką
przy nowosądeckim I Oddziale Ochrony Przerzutów i Łączności Związku Walki
Zbrojnej. Wraz z bratem wzięła udział w odbiciu legendarnego kuriera Jana
Karskiego z rąk gestapo ze szpitala w Nowym Sączu . I choć akcja udała się, ktoś
wydał ją gestapo. Aresztowana 30 kwietnia 1941 roku, w rok po akcji odbicia Jana
Karskiego, w mieszkaniu jej siostry na ul. Uniwersyteckiej 1 w Warszawie.
Tydzień siedziała w więzieniu na Gęsiówce, później przewieziono ją do Nowego
Sącza, gdzie była przesłuchiwana przez „kata Sądecczyzny”, szefa tamtejszego Gestapo - Heinricha Hamanna.
12 września 1941 roku została wywieziona do Ravensbrück. W obozie nazwano Ją
"słowikiem", bo najpiękniej śpiewała. Do Polski wróciła pieszo. 30 maja 1945
roku zapukała do domu w Nowym Sączu. Po powrocie do kraju w 1945 roku zdała
aktorski egzamin eksternistyczny i rok później debiutowała tytułową rolą w "Balladynie"
w krakowskim Teatrze im. Juliusza Słowackiego. Tam też grała do 1949 roku. Potem
kolejno występowała na scenie warszawskiego Teatru Rozmaitości, a w latach
1950-1955 była aktorką Teatru Polskiego i Teatru Nowego w Poznaniu. Od roku 1955
grała w Warszawie: w Teatrze Polskim, Powszechnym, Klasycznym i Dramatycznym.
Zmarła 17 listopada 2003 r. w Warszawie. Na życzenie zmarłej, jej ciało zostało
poddane kremacji. Urna z prochami Zofii Rysiówny spoczywa na cmentarzu w Nowym
Sączu.
Sicińska-Rutkowska Izabela (numer obozowy 11468). Pielęgniarka. Aresztowana została 20 styczniu 1942 roku. Po 5 miesięcznym pobycie na Pawiaku przewieziono ją 31 maja 1942 roku do Ravensbrück. Początkowo pracowała przy budowie szosy, wywożeniu gnoju i tym podobnych pracach, a następnie przekazano ją do szpitala. Mimo, że była fachową pielęgniarką, zajęcie jej polegało na szorowaniu podłóg i wynoszeniu kubłów, a dopiero po długim okresie pozwolono jej robić opatrunki. Na skutek fałszywych zeznań konfidentki-Steli Dobrzańskiej z Katowic, będącej na usługach Niemców-została 23 grudnia 1944 roku umieszczona w bunkrze. Opuściła go 23 kwietnia 1945 roku. Po wojnie opiekowała się więźniarkami z Ravensbrück przebywającymi w szpitalu Polskiego Czerwonego Krzyża w Gorzowie.
Simon-Pietkiewicz Jadwiga (numer obozowy 7608) urodziła się 6 czerwca 1906 roku w Warszawie, gdzie studiowała w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, u prof. T. Pruszkowskiego i L. Pękalskiego. W okresie studiów wielokrotnie otrzymywała odznaczenia i nagrody. Gdy rozpoczęła się okupacja w 1939 roku Simon-Pietkiewiczowa przystąpiła do pracy w konspiracji. 15 lutego 1941 roku została aresztowana i przewieziona na Pawiak, gdzie przebywała pół roku. W więzieniu rysowała kredkami na papierze pakowym portrety współwięźniarek, sceny z życia celi. Do Ravensbrück trafiła 23 września 1941 roku. Pracowała w artystycznym warsztacie obozowym(Kunstgewerbe), następnie "przy piasku", potem w szwalni, w kolumnie oczyszczania latryn tzw. Scheisekommando, w kolumnie leśnej. Na początku 1942 roku Simon ciężko zachorowała-została dotknięta paraliżem. Zaczęła się choroba rdzenia, nabyta latem wskutek chodzenia boso po wilgotnej, zimnej ziemi. Jeszcze będąc chora , otrzymała dwa razy karę bunkra, tzw. "więzienie w więzieniu" za "rysowanie w czasie pracy" i za "sabotażową" kamizelkę, zrobioną przez jej przyjaciółkę za skradzionego materiału. Simon przesiedziała 6 dni w ciemnej celi, z minimalną porcją jedzenia. Od 1943 roku z wyczerpania i strasznych warunków dostaje w różnych miejscach wrzodów, które musiano operować. Każda choroba zaczynała się od wysokiej gorączki, przy której występowały coraz dłuższe ataki paraliżu. Od wiosny 1944 roku chodziła już o lasce. W sierpniu złamała nogę. Dzięki Wandzie Madlerowej otrzymała fikcyjny Innendienst(służba wewnętrzna) i dzięki temu uniknęła selekcji. 26 kwietnia 1945 roku opuściła obóz w ramach akcji hrabiego Folke Bernadotte. Trafiła do Szwecji. Latem 1946 roku wróciła do Polski. W 1955 roku zmarła na skutek długotrwałej nieuleczalnej choroby, nabytej w obozie. Jadwiga Simon-Pietkiewicz rysowała przez cały czas pobytu w obozie: portrety współwięźniarek, sceny grupowe ukazujące pracę w lagrze, wizerunki kobiet okaleczonych przez lekarzy niemieckich lub podczas bombardowań fabryk. Artystka rysowała ołówkiem, kredkami, rzadko akwarelą, na papierze pakowym, czasem na marginesie gazet niemieckich. Rysunki najczęściej są sygnowane pierwszymi literami imienia i obu nazwisk, prawie zawsze datowane. Twórczość Jadwigi Simon jest wstrząsającym dokumentem życia w Ravensbrück.
Siwecka-Betty Lala . W Ravensbruck uczestniczyła w kompletach tajnego nauczania, w klasie na poziomie licealnym prowadzonych przez Wandę Madlerową. Wśród jej uczennic były ponadto: Henryka Bartnicka, Krystyna Czyż, Janina Iwańska, Jolanta Krzyżanowska, Janina Marciniak, Janina Marczewska, Halina Żaba. Po wojnie wyszła za mąż za sekretarza Ambasady Brytyjskiej w Warszawie i zamieszkała w Londynie*. (informacje tą uzyskałem od pana Mieczysława Mołdawa-więźnia Gross-Rosen)
Szydłowska Irena I voto Fabrycowa, z domu Pawlewska
(numer obozowy 7624), urodziła się 7 lutego 1892 roku we
Lwowie. Jej ojciec, Bronisław Pawlewski był profesorem i rektorem Politechniki
Lwowskiej. Szkołę podstawową i gimnazjum ukończyła weLwowie, następnie krótko
studiowała na Sorbonie we Francji, dokąd pojechała na zaproszenie swojej ciotki
Marii Skłodowskiej-Curie.Była miłośniczką Tatr i wraz z Heleną Dłuską, stała się
jedną z pierwszych polskich taterniczek. Przed II wojną światową była także -
inspektorką Junackich Hufców Pracy. Od 1 stycznia 1940 roku należała do ZWZ. We
wczesnym okresie okupacji pracowała jako kierowniczka pralni przy ulicy
Puławskiej 132 w Warszawie. Pralnia ta była przykrywką działalności
konspiracyjnej ZWZ - punktem rozdzielczym tajnej prasy, schronieniem dla
członków ruchu oporu, a także miejscem etapowym dla przerzutu uciekinierów
z obozów niemieckich. 23 kwietnia 1941 roku została aresztowana przez gestapo i
osadzona w więzieniu na Pawiaku. Do obozu w Ravensbrück przybyła 23 września
1941 roku z lubelsko-warszawskim transportem (Sondertransport - transport
więźniów z wyrokami śmierci). W obozie stała się jedną z organizatorek życia
kulturalnego. Tam zastało ją wyzwolenie. Do Polski wróciła razem z Marią
Rutkowską - Kurcyuszową. Panie zamieszkały w Szczecinie. Tu Irena pracowała w
Magistracie a także jako przewodniczka PTTK. Z pasją oddawała się pracy
społecznej. Jako działaczka Ligi Ochrony Przyrody, prowadziła pracę z
młodzieżą. Opiekowała się swoim bratem Tadeuszem, który za działalność AK - owską
spędził kilka lat w stalinowskich więzieniach, skąd wyszedł ciężko schorowany.
Po jego śmierci w latach sześćdziesiątych przeniosła się do Poznania i mieszkała
w Domu Weterana. Odznaczona: Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski i
Krzyżem Partyzanckim. Zmarła 31 stycznia 1982 roku w Poznaniu. Nie ma grobu.
Swoje ciało oddała, jeszcze za życia, na potrzeby Zakładu Anatomii Człowieka
Akademii Medycznej w Poznaniu.
Truszczyńska Wanda (numer obozowy 3231) urodziła się w Wielkim Leźnie w roku 1899, pow. brodnicki. Uczyła się w szkołach średnich w Brodnicy i Grudziądzu. Po złożeniu egzaminu dojrzałości (1917) i uzyskaniu kwalifikacji pedagogicznych (1921) pracowała jako nauczycielka w Grudziądzu (do 1924), następnie w Brodnicy. W 1931 r. ukończyła roczny kurs języka francuskiego na uniwersytecie w Grenoble. Od 17 kwietnia 1940 do 1942 r. więźniarka obozu koncentracyjnego w Ravensbrück. W latach 1943-1944 prowadziła tajne nauczanie. Od 1945 do 1968 r. nauczycielka języka francuskiego i niemieckiego w I Liceum Ogólnokształcącym w Brodnicy. Była odznaczona m. in. Złotym Krzyżem Zasługi. Zmarła w Brodnicy w 1987 i spoczywa na miejscowym cmentarzu.
Torbicz-Kuśnierz Klementyna Janina (numer obozowy
7021) urodziła się 20 listopada 1920 r. we Włodawie. Córka Jana i Bronisławy. Na przełomie 1935/36
uczęszczała do gimnazjum w Chełmie. Z powodu trudności materialnych podjęła
pracę w handlu Spółdzielczym "Społem". W okresie od marca do sierpnia
1939 r. uczęszczała na kurs sióstr PCK. Po jego ukończeniu odbywała praktykę w
szpitalu we Włodawie. Tu związała się z ruchem oporu. 12 grudnia 1939 r. została
zaprzysiężona w ZWZ. Była łączniczką, kolporterką tajnej korespondencji i prasy
podziemnej. Aresztowana 20 czerwca 1940 r. we
Włodawie. Denuncjatorem był Aleksander Ostrowski-sądzony i stracony po wojnie. Z Włodawy przetransportowana do
więzienia w Chełmie, a następnie trafiła do więzienia na zamku lubelskim. 23
sierpnia 1941 roku wraz z innymi więźniarkami zesłana do obozu w Ravensbrück.
W obozie koleżanki nazywały ją "Giga". Na kilka dni przed wyzwoleniem obozu wysłana na zachód w "marszu śmierci" ,
przed zbliżającym się frontem. Po wojnie powróciła do Włodawy. Zastała tu
zburzony dom, a rodzinę rozproszoną. Szybko zainteresowało się nią NKWD i
każdego dnia musiała się meldować w ich siedzibie. W latach 1945-49 została
zatrudniona w Urzędzie Skarbowym we Włodawie, gdzie była referentem do spraw
podatkowych. Przez następne 25 lat pracowała w Wojewódzkiej Spółdzielni
Kominiarzy w Lublinie w referacie zatrudnienia i płac. W 1980 roku przeszłą na
emeryturę. Urodziła czwórkę dzieci: Grażynę, Urszulę, Ewę i Wojciecha. Odznaczona: Krzyżem Kawalerskim Orderu
Odrodzenia Polski. Zmarła w Lublinie ....2006 roku.
Wojciechowska Maria (numer obozowy 3875)
Zanowa Teresa z domu Dowgiałło
(numer obozowy 11272) urodziła się w 1884 roku w majątku rodzinnym Dukszty w powiecie brasławskim na
Litwie. Pochodziła z rodziny ziemiańskiej. Blisko związana z kompozytorem
Karolem Szymanowskim. Była starannie wykształcona, poliglotka, grała na
fortepianie. Teresa Zanowa poślubiła w 1901 r. Tomasza Zana, wnuka filarety
"Promiennego", przyjaciela Adama Mickiewicza. W 1917 r. wraz z
15–letnim synem Tomaszem służyła w Korpusie Polskim Dowbora–Muśnickiego.
Następnie była komendantką Obwodu „Zarzecze” POW i organizowała walkę z Niemcami
i Litwinami w Sejneńskiem. Za tę działalność w 1922 r. odznaczona krzyżem
Virtuti Militari V klasy, a w 1933 r. Krzyżem Niepodległości z Mieczami. W czasie
okupacji działała w ZWZ-AK w Wilnie, pseudonim "Anna" i "Mszaryna". Aresztowana w 1941 roku przez Gestapo, więziona na
Pawiaku, wywieziona 31 maja 1942r. do Ravensbrück.
We wspomnieniach więźniarek zachowała się jako ta , która potrafiła zawiązać
przyjazną współpracę z więźniarkami Rosjankami i jako ta, która deklamowała
współwięźniarkom z pamięci całego "Pana Tadeusza". Zmarła w Ravensbrück
19 lutego 1945 roku na flegmonę czyli ropne zapalenie skóry.
Żaboklicka Lucyna urodziła się w 1906 we wsi Wielgie, pow. lipnowski. Ukończyła gimnazjum żeńskie w Mławie. Studiowała historię na Uniwersytecie Warszawskim. Pracowała jako nauczycielka w Równem (1930-1937), następnie w Pułtusku (1937-1939). W czasie wojny więźniarka obozu koncentracyjnego w Ravensbrück. Pracowała w kamerze chlebowej razem z Elżbietą Kotarską, Wandą Maliszewską i Celstyną Warsicką. To one często, jeśli miały zaufanie do blokowej, wydawały więcej bochenków chleba na blok. Same też przenosiły codziennie w zakamarkach ubrania bochenki chleba, obdzielając głodne koleżanki. Od 1946 do 1967 r. nauczycielka historii II Liceum Ogólnokształcącego w Brodnicy. W I Liceum Ogólnokształcącym pracowała w okresie 1967-1968. Zmarła w 1986 w Brodnicy i spoczywa na miejscowym cmentarzu.
Zientara-Malewska
Maria (numer
obozowy 2171) urodziła się 4 września 1894 roku w Brąswałdzie(niem. Brauswalde).
Poetka ziemi warmińskiej. Była wychowanką znanego działacza
oświatowego i pisarza, księdza Walentego Barczewskkiego. Już we wczesnej
młodości próbowała pisać wiersze, które drukowała "Gazeta Olsztyńska", a
następnie cała prasa polska w Niemczech. Zadebiutowała wierszem "Pory roku" w
1920 r. Zyskały one dużą popularność wśród
Warmiaków, krzewiąc polskość na tych ziemiach. Po zdaniu matury w Krakowie w
1926 r. zajęła się na Warmii organizacją szkół i przedszkoli polskich. Od 1929
roku uczyła w szkole w Chaberkowie koło Olsztyna. Następnie
pracowała jako nauczycielka polskich szkół na Warmii, Ziemi Złotowskiej i Ziemi
Lubuskiej. Była działaczką Związku Polaków w Niemczech, Polsko-Katolickiego
Towarzystwa Szkolnego w Olsztynie, Związku Polskich Towarzystw Szkolnych w
Berlinie. Będąc entuzjastką kultury ludowej na Ziemi Lubuskiej napisała
monografię Babimojszczyzny; zebrała mnóstwo pieśni ludowych i legend. Rękopis,
już zakwalifikowany do druku, został skonfiskowany na początku września przez
gestapo. Aresztowana, wraz z kilkoma towarzyszkami 11 września 1939 roku w Nowym Kromsku (pow. Sulechów na
Ziemi Lubuskiej) . Wszystkie, poprzez ciężkie
więzienie w Cottbus dostały się do Ravensbrück
dnia 23 września 1939 roku. Napisała tam wiersz pt. "Ręce", obrazujący mękę
kobiet przy pracy w obozie. Wiersz kończy się optymistyczym akcentem, iż ręce
kiedyś Polskę oddbudują". W Ravensbrück po przebyciu 3-tygodniowej kwarantanny
pracowała w karnej kompanii w bloku 16. Zatrudniona była przy najcięższych
pracach ziemnych. Zwolniono ja niespodziewanie 18 kwietnia 1940 r. dzięki
staraniom Polaka z Ziemi Lubuskiej pracującego w gestapo. Po zwolnieniu z obozu
była pod nadzorem
policji w rodzinnej wiosce Brąswałdzie.Po wojnie podjęła pracę
organizatorską w szkolnictwie. W 1945 roku podjęła pracę w Wydziale Oświaty, jej
zadaniem był nadzór nad przedszkolami i sierocińcami. W roku 1948 wyszła za mąż
za Ottona Malewskiego i od tego czasu używała podwójnego nazwiska. Od 1952 r. była członkiem Związku Literatów
Polskich. Wydała 12 książek prozy i 6 zbiorków poetyckich - nie licząc
wieloautorskich antologii. Nazywano ją Konopnicką ziemi warmińskiej, bo też i w
formie, i w treści, wiele z jej wierszy przypomina tę wielką poetkę polskiego
ludu. W 1960 r. wydała zbiór podań i legend pt. "Warmio moja miła".
Zmarła w Olsztynie 2 października 1984 roku.